Czesc 13 -chyba bo niepamietam:P
SoOoOorka za opóźnienie noty ale nie miałam czasu uwierzcie. Dzisiejsza będzie troche przymulona ale nie wiem o czym pisać więc jak coś to 13 komci i nastepna nota bedzie wypas:D Więc czekam na komcie a tearz wy czytajcie a pożniej komentujcie [odwdzięcze się na 100%:P]
____________________________________________________________
odwrocilam sie i stanęłam na przeciwko Billa, serce zaczelo mi szybciej bić i niewiedziałam co on chce zrobić, patrzałam na niego niepewnie
-Bill…o co chodzi?- spytałam drżącym głosem, on zdjął ręke z mojego ramienia i usiadł na desce od kibelka.Spojrzałam na niego i pomyślałam
:zryty jakis czy co??:
-no co ci jest!!- krzyknełam, a on w jednej chwili jakby nabrał energi i zaczał nawijac…
-ej wiesz co? wiesz ze Tom jest z Ashley? jak sie dowiedziałęm to mysalem że tam padne ale w sumie nic śmiesznego tam nie ma bo ona jest spoko, no, a tam pozatym to wiesz czt Regina dalej jest z Chrisem bo cos mi sie wydaje ze nie jakos sie tak dziwnie zachowuja, sory ze tak pytam ale…- zaczał gadać tak szybko że ledwo go rozumiałam jakieś 100 słow na sekunde:p ale mu przerwałam
-Bill… boshe nadajesz jak katarynka żeby chociaż jeszcze coś ważnego ale ty tak bezsensu pieprzysz ze o jej, pozatym to ja nie wiedzialam że ty tez lubisz poplotkować, a po drogie to teraz nie czas na pogawędki bo chce się wykąpać, więc wyjz i jak ja wyjde to wejdziesz ty i sie wykąpiesz! Im szybciej wyjdziesz to tym syzbciej sie wykąpiesz jasne? żegnam pana!!- powiedziałam mu równie szybko, a on z bananem na gębie wylazł wkońcu z tej łazienki,a ja mogłam spokojnie się wykąpać.Jak już byłam czyściutka i pachnaca wyszłam z tej łazienki i zobaczyłam Billa na podłodze siedział z komórką.
-Bill co ty tu robisz?- spytałam
-no czekałem ąz wyjdziesz, juz moge isc?- spytał
-no możesz ale czemu nie czekałeś na dole ze wszystkimi?
-oni siedzą w ogrodku a mi jest zimno to co miales zrobic,a i Caren jest w łazience.
-a, spoko dobra idz sie kąpać brudasie- powiedziałam i zeszłam na dół.
Po 2,5 godz minutach……
Wszyscy siedzieliśmy już wykąpani i wogole, była godz. 21 więc troche pogadaliśmy i poszliśmy spać, tym razem wszystkei dziewczyny spały na górze a chłopacy na dole, zanim jeszcze zasnęliśmy, w domu rozległ się dźwięk pukania do drzwi.
-a tam komu zas sie nudzi? – spytała Regina
-nie wiem, chłopacy otworzą- odp. Mery-Kate i nie myliła się po chwili usłyszałyśmy tylko z dołu.
ooo siema stary!!! wchodź:
-pewnie Michael przyszedł- powedziałam i nakryłam się kołdrą
-nie no świetnie, to sie już wyśpimy teraz oni tam będa gadac nie no, zabije ich zaraz- dodała Caren
-to choźmy też gadajmy – powiedziałam i usiadłam na łóżku, zapalilyśmy małą lampke i zaczełyśmy gadać i brechtałyśmy z wszystkiego. A chłopcy tam na dole jak na złość zaczęli jeszcze głośniej, to my też. Wkońcu my przestałyśmy i słuchaliśmy przez chwile o czym oni gadają. Wcześniej gadali o jakiś imprezach ale później zszedł im temat na wytryski i takie tam(nie będe już pisać co dalej:Pmyśle że każdy się domyśli) Wyszłysmy wszystkei z łóżek i pocichu zeszłyśmy na schody, nawet nas nie zauważyli byli tak zajęci gadaniem o … tych sprawach.
-jakie swiniee uhu!!!- krzyknęła Ashley a my tam juz sikałyśmy ze śmiechu. Chłopcy sie jeden po drogim odwrócili. Po krotkiej ywmieniae zdań juz cale posikane wrocilysmy do łóżek chlopcy sie tez zamkneli i poszlismy spac. O 2 w nocy obudził mnie dzwonek mojego koma. Podniosłam się i sięgnęłam ręką pod poduszkę wyciagając koma.
-halo?- spytałam
-co robisz?- spytal… TOM
-kurde tom? nudzi ci sie? jestes pietro nizej a ty dzwonisz debilu idz ze spac wiesz która godzina?- wydarlam sie
-ale zla, dobra idz spac pa- powiedział i sie rozlanczył.
Rano….
Obudziłyśmy sie wszystkie i poszłysmy sie umyć i ubrać. Zeszlyśmy na dól i jak zwykle chłopcy spali, więc obudziłyśmy ich żżucając wszystkich z łóżek.
Poszlismy na śniadanie i ustaliliśmy że wieczorem pójdziemy gdzieś na dyske.Siedzieliśmy wszyscy przy stole i gadaliśmy. Ale te rozmowy przerwał nam nagły…