Pisze do was

Przez reszte czasu, czyli te dwie godziny w ciagu ktorych dolecielismy już do Nowego Yorku, spędziłam w towarzystwie Carolin i Nicky. Przez ten czas powiedzialy kilka rzeczy ktore mnie zirytowaly.Tylko ja z nimi rozmawiałam bo z cała ekipa zdazyły się tylko poznać.Pomału miałam ich dość, zaczynałam się przekonywać że Bill miał racje i nie sa takie fajne jak na poczatku sie wydawało. Powoli zaczynałam żałować że je poznałam.
Wkońcu nasz samolot wylondował i wszyscy odetchneli z ulgą że to śa ostatnie minuty spędzone z Carolin i Nicky. Okazało się jednak że one jadą w to samo miejsce co my wszyscy mieszkamy, jadą tam swojej rodziny.Sama byłam przeciwko, a co musiała czuć reszta? To oznaczało cały miesiąc z tymi lafiryndami. Już ze swoimi bagażami czekaliśmy na rodziców Chrisa, moich i Caren no i oczywiście na Gustava i Georga. Co gorsza Carolin i Nicky stały razem z nami. Po chwili zobaczyłam Gustava i odrazu zaczełam się drzeć
-Gustav!!! tutaj jestesmy!!- zaczelam krzyczeć, a on momentalnie zawrócił w nasza strone, a zaraz za nim biegł Georg.Wszyscy się na nich żucili, zaczęlismy się witać wszyscy, a Nicol z Carolin stały przy bramce i czekały na… nie wiem na co. Gdy gustav skonczył sie z nami witac podszedł do Nicky i usciskiem przywital sie z nia. Po tem z carolin. Troche sie wszyscy zdizwiliśmy…
10 minut pozniej
Wkoncu doczekaliśmy sie na naszych rodzicow i wrocilismy wszsycy do domu.

Kolejny dzień

Obudziłam się jako pierwsza, wstałam z łóżka, caren dalej spała. Miałam cały czas wrażenie że jestesmy w Laguna Beach. Zaczełam iść w stronę drzwi, jeszcze w połowie spałam i prawie nic nie widziałam oprócz drzwi od pokoju do ktorych dążyłam.
-Ałaaa… cholera jasna!!!- krzyknełam po chwili, bo weszłam na buty caren, które oczywiście nie były w szawce tylko na podłodze, zreszta jak wszystkei inne jej żeczy które wczoraj wyciągała z walizki. Doszłam do łazienki spojrzałam w lustro i momentalnie sie obudziłam gdy zobaczyłam jak wyglądam. Zbulwersowana szybko powróciłam do pokoju, zaczełam szukać swojej kosmetyczki która zazwyczaj była w szufladzie, tym razem nie.Wszysteki moje rzeczy były w zupełnie innym miejscy niż zawsze, w przeciwieństwie do Caren bo jej klamoty walały się po podłodze.Wkońcu znalazłam to co chciałam i pobiegłam do łazienki.Po pół godzinie byłam już wykapana pomalowana i ubrana. Poszłam do pokoju obudzić Caren, była godizna 10.12 a o 10.20 jest śniadanie.

PO ŚNIADANIU(GODZ.15.30)
-Co dzisiaj robimy?- spytała Caren siedziałyśmy obie jak zwykle w salonie oglądajac MTV.
-o 14 idziemy do Georga będą tam wszyscy- odpowiedziałam oglądajac w dalszym ciągu tv.
O 14 przyszła po nas Regina i poszłysmy po Ashley i Mery-Kate, a pożniej po Richiego, z reszta mielismy się spotkać już u Georga.Doszlismy do jego domu.Weszlismy do środka i piertwsze co było słychać to ten szyderczy smiech Carolin. Na poczatku myślelismy że nam sie wydaje ale gdy doszlismy do salonu ujżelismy Nicky, Carolin i Gustava jak siedzieli gadali i śmiali się.
-o nie…. wszystko tylko nie to- powiedział szeptem Richie.
-ooo… czesc wam, co tutaj robicie?_spytała Nicky.Niewiem czemu ale nagle w jednej chwili zaczełam jej nienawidzić a przy tym Nicky też.miałam ochote podejść do niej i wyszarpać ją za te farbowane blond kudły.Usiedlismy przy osobnym stoliku przy jadalni byli z nami tez Tom,Bill i Chrias ktorzy przed chwila przyszli.Tylko panowe G siedzieli z dwiema farbowanymi małpami.Gdy tylko carolin zobaczyła Billa zaraz przybiegła do naszego stolika a za nia Nicky.To biła pierwsza okazja żeby Carolin mogła pogadać z Billem, wcześniej tylko się mu przedstawiła.
Na wszystkich twarzach pojawił się sztuczny usmiech który tak naprawdę przemawiał jako cierpienie.
-hm….ładna bluza Bill- powiedziała pochwili carolin
-ah dzieki sama mu kupowałam- odparłam jej a tą zatkało
-to masz fajny gust, a spodnie sam kupowałes Bill?- zapytała
-doradzała mi Jessica- odpowiedział Bill i usmiechnoł się do mnie. Wyszłam do łazienki i w drodze dopadła mnie Regina.
-ej widzisz jak Carolin zarywa do Billa?- spytala
-noo
-kochasz go?ale powiedz szczerze.co?-Regina przeszyła mnie wzrokiem
-no chyba tak- pwoeidzialm niepewnie
-no to nie pozwól jej na takie coś
-Tom!!! ryknęła Regina na cały dom i w kilka sekund Tom pojawił się w łazience.
-Tom wez pinuj Carolin, widzisz jak ona zarywa do twojego ukochanego braciszka?-powiedziała niespokojnie Regina
- cos taka zazdrosna?- powiedzial Tom
-Przestań musimy ja jakoś spławić- odpowiedziałam
- oj Jess zaszalałas, niemartw sie ja tez ich nie lubie, ale myslałem ze ty je tak
-no przez pierwsza godizne byly spoko.Ale juz mi mineło… co zobaczyłam carolin jak zawyra do Billa.Tom poszedł do salonu a my z regina wyszłysmy z domu od Georga. Po chwili Regiona dostałą sms.

**Carolin**
Czemu wyszłyście od Georga?Bill mi o was duzo opowiada, jestescie dla mnie super przyjaciółkami, dzieki za wszystko.

- co ona głupia?? “przyjaciółkami”?? przeciez ja jej powiedziałam tylko jak mam na imie,fajny przejeb, ale chyba wiem co chce przez to przekazac- krzykneła Regina
-no przejeb, dobrze ze juz stamtad wyszlysmy bo ani minuty dłuzej bym nie wytrzymała z tymi blond małpami!!- zaczełam
-Jessica uspokój sie- probowała mnie uciszyć regina
-USPOKON SIE MI MOWISZ??JAKBY NICKY NA TWOICH OCZCH ZARYWALA DO CHRISA TO BYS BYLA SPOKOJNA? JA KOCHAM BILLA A TY CHRISA !!- zaczelam sie drzec i pochwili walnelam sie w łeb.
-aaa i cie mamy… kochasz go i sie juz nie wykrecisz
-kogo?- spytalam głupio probojac zmienic temat
-moja babcie wiesz
-no u mnie jest wszystkio mozliwe
-no ja to wiem, ale tearz mówie o Billu, kochasz go
-noo kocham… chyba, sama sobie przecze

PO chwili dostałam sms
**NICKY**
jutro o 17 bądzcie u Gutka, robi wcześniej impreze urodzinowa.to papa mam nadzieje ze będziecie

- fuck urodizny gutka zapomniałam- krzyknęłam znowu
-kiedy?
-jutro, ale blond pindy tez będa
Doszłysmy do naszego bloku z Regina, ona poszła do swojego mieszkania a ja do swojego. Poszłam do salonu i sie zdziwiłam bo na kanapie siedziała…

No Comment

Comments are closed.