Zawsze pracuje do późna, gdyż mam tyle obowiązków, że nie zawsze mogę im sprostać. Niestety szef nie okazuje mi specjalnych przywilejów, tak jak w przypadku niektórych pracowników i kończy się to moim siedzeniem w biurze do późna. Na szczęście obok wieżowca, w którym mieści się biuro jest ośrodek rekreacyjno-wypoczynkowy. Maja w ofercie baseny, jacuzzi, siłownię a przede wszystkim saunę. To sauna niczym magnes mnie przyciąga każdego piątkowego popołudnia i choć nawet wiąże się to z późniejszym przyjazdem do domu, nie mogę wprost nie skorzystać z nadarzającej się okazji i pójść do sauny. Mogę wtedy wypocząć i zrelaksować się, mięśnie się rozluźniają i przychodzi uczucie czegoś rodzaju bezwładu, tak jakbym nagle znalazła się w próżni. Nagle znika szara codzienność, praca, obowiązki, jestem tylko ja i sauna parowa, która tak doskonale wygrzewa całe moje ciało.

Wypoczynek w saunie zawsze zaczynam koło godziny 19, wtedy gdy schodzą się też inni klienci ośrodka, niektórych znam z widzenia z innymi zaprzyjaźniłam się podczas wizyt w saunie. Wszyscy jesteśmy spragnieni tego samego – prawdziwego odpoczynku. Gdy tylko wchodzę do sauny, czuję na swojej skórze jej gorące powietrze wytwarzane przez piec do sauny. Gdy tylko nadarzy się ku temu sposobność wchodzę do kabiny sauny i odgradzam się od całego świata. Czasem wybieram się do sauny na podczerwień (popularnie nazywa się kabina infrared), wtedy całą moją skórę dosięga seria promieni podczerwonych, wiem że mają bardzo pozytywny wpływ na cały organizm, dlatego korzystam z tego wynalazku wtedy, gdy tylko mogę.
W saunie czas stoi w miejscu, tak przyjemnie się dłuży. Choć czasem odnoszę wrażenie, że moja praca też ogromnie się dłuży, to mimo wszystko zawsze jest to coś, ten bodziec, który pozwala mi wytrwać – sauna. Wiem, że w piątkowy wieczór mogę sobie pozwolić na kąpiel w gorącej parze wodnej i tylko to się dla mnie liczy, ten prawdziwy wypoczynek i najmilszym miejscu pod słońcem. Szkoda tylko, że nie zarabiam na tyle dużo, by zafundować sobie własną saunę domową. to byłoby coś.